Lubuska Izba Rolnicza » Archiwum bloga » TO OSTATNIE DNI, BY OCENIĆ WIELKOŚĆ STRAT W UPRAWACH
Główna » Aktualności, Wyróżnione

TO OSTATNIE DNI, BY OCENIĆ WIELKOŚĆ STRAT W UPRAWACH

Autor: Red. dnia 19 lipca 2018

20180529_174337

Rolnicy z gminy Międzyrzecz, których pola zostały dotknięte suszą, mają ostatnią szansę, by złożyć wniosek o oszacowanie strat w uprawach. Ci, którzy jeszcze tego nie zrobili, mają czas do końca tygodnia, ponieważ zaczęty się już żniwa – mówi członek komisji szacującej straty, Paweł Egrowski. Wnioski należy złożyć najpóźniej w piątek w międzyrzeckim urzędzie gminy.

OKROPNA KLĘSKA

Lubuskie to najbardziej dotknięte tegoroczną klęską województwo. Szkody wynoszą 70-95 proc., w najłagodniejszych przypadkach straty rolników to jakieś 60 proc. Skutków suszy nie da się już odwrócić. Rolnicy liczą więc na pomoc władz centralnych w pokryciu choćby części poniesionych strat. Najpierw trzeba je jednak ocenić. Dlatego na terenie gmin działają powołane przez wojewodę komisje. Działać mogą jednak tylko do pierwszych zbiorów na polu. Stąd pośpiech w przyjmowaniu wniosków o oszacowanie strat.

– Niestety, gdy na pola wyjechały kombajny, już wiemy, że jest jeszcze gorzej, niż zakładaliśmy. Tegoroczna susza to niewyobrażalny cios dla lubuskiego rolnictwa. Szkody wynoszą 70-95 proc., a w najłagodniejszych przypadkach około 60 proc. Ostatnia nadzieja, jaką była dla nas kukurydza niestety została nam odebrana. Deszczu było zbyt mało, by ją uratować. Kolb nie będzie, nie będzie więc kiszonki dla bydła. Nie mamy też siana dla zwierząt, bo łąki wyschły. Ziarna, które zbierzemy z pól może nadadzą się na paszę, bo na ziarno konsumpcyjne nie ma co liczyć – podaje smutne statystyki Stanisław Myśliwiec, prezes Lubuskiej Izby Rolniczej. Jak dodaje, konsekwencje suszy odczują nie tylko sami gospodarze, ale i my wszyscy. – Rynek można nazwać spekulacyjnym, bo skupy oferują rolnikom ceny identyczne, jak w zeszłym roku. Wzrost kosztów żywności z pewnością odczujemy wszyscy, bo wszystko trzeba będzie sprowadzać. A za transport ostatecznie zapłaci przecież konsument – mówi.

Klęska braku wody dotknęła w tym roku całe województwo, nie omijając nikogo. – Na terenie wszystkich 82 gmin stwierdzono zagrożenie suszą rolniczą. Wojewoda Lubuski dotychczas zrealizował wszystkie wnioski złożone przez samorządy gminne o powołanie komisji do oszacowania szkód w gospodarstwach rolnych. Według wstępnych szacunków dotkniętych zostało 3746 gospodarstw rolnych na powierzchni 95 000 ha – informuje Waldemar Gredka, dyrektor biura wojewody.

Jedną z pierwszych komisji, które wyszły na pola była ta działająca w gminie Międzyrzecz. – Kończymy już szacunki, dotychczas wpłynęło 170 wniosków, jednak wciąż ich przybywa. Jednocześnie powoli zaczynają się żniwa, które niestety potwierdzają nasze przypuszczenia, a nawet wykazują większe straty, niż się spodziewaliśmy Po wynikach omłotu i zważeniu plonów wiemy, że straty w zbożach ozimych wyniosą od 50 do 80 proc., a jare nawet 95 proc. – mówi rolnik i członek komisji, Paweł Egrowski.

SMUTNE PROGNOZY

Skutków suszy nie da się już odwrócić. Rolników dodatkowo martwią prognozy, które mówią o jeszcze bardziej suchych wiosnach w kolejnych latach. Jak mogą się na to przygotować? – Jedyne, co możemy zrobić, to podawać więcej masy organicznej, np. naturalnego obornika, dużo wcześniej i więcej siać zboża ozime, tak żeby korzeń zdążył się rozrosnąć i pobrać więcej wód gruntowych. To jednak nie wystarczy, powinny tak jak to było dawniej powstawać deszczownie, zbiorniki retencyjne, ale do tego potrzebna byłaby pomoc rządu – mówi Egrowski.

Źródło informacji: GŁOS MIĘDZYRZECZA I SKWIERZYNY,
(2018-07-18), str.: 9

Fot. Zdjęcie z dnia 26 maja z  helikoptera – Gospodarstwo Ogardy

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!
  Copyright ©2018 Lubuska Izba Rolnicza, wszystkie prawa zastrzeżone.