Lubuska Izba Rolnicza » Archiwum bloga » ZIELONOGÓRSKA RADA POWIATOWA LUBUSKIEJ IZBY ROLNICZEJ
Główna » Aktualności, Rady powiatowe:, RP Zielonogórska, Wyróżnione

ZIELONOGÓRSKA RADA POWIATOWA LUBUSKIEJ IZBY ROLNICZEJ

Autor: Red. dnia 7 września 2018

W dniu 27 sierpnia br. w siedzibie Lubuskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Zielonej Górze odbyło się posiedzenie Zielonogórskiej Rady Powiatowej LIR w całości poświęcone problematyce tegorocznej suszy i formach pomocy przewidzianej dla poszkodowanych rolników.

Spotkanie poprowadził przewodniczący Rady Stanisław Myśliwiec, natomiast oprócz członków Rady w posiedzeniu uczestniczyli: Alfred Kałużny członek Zarządu LIR, Władysław Piasecki przewodniczący Lubuskiego Forum Rolniczego, Stanisław Tomczyszyn wicemarszałek Województwa Lubuskie-go, Grzegorz Dłubek dyrektor Wydziału Nieruchomości Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego, Andrzej Rochmiński dyrektor, Krzysztof Nowakowski z-ca dyrektora oraz Dominik Sporny z LOR ARiMR w Zielonej Górze, Roman Jabłoński z-ca dyrektora OT KOWR w Gorzowie Wlkp., Roman Fraszczyk z-ca dyrektora LODR w Kalsku oddział w Lubniewicach, Jacek Urbański z-ca dyrektora Wydziału Rolnictwa, Zasobów Naturalnych, Rybactwa i Rozwoju Wsi UMWL, Bożena Ronowicz dyrektor Oddziału Regionalnego KRUS, Teresa Grzywaczewska dyrektor oraz Sylwia Gutkowska z-ca dyrektora Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW”, Jacek Banaszek przewodniczący Zarządu Okręgowego PZŁ w Zielonej Górze.

Jako pierwsza w temacie pomocy poszkodowanym rolnikom wystąpiła Bożena Ronowicz dyrektor OR KRUS. Zakres pomocy Kasy, zgodnie z przepisami, ogranicza się do umorzenia bądź rozłożenia na dogodniejsze raty składek na ubezpieczenie. Podstawą ubiegania się o tą formę pomocy jest pisemny wniosek z załączonym protokołem z szacowania strat w gospodarstwie. Wnioski są rozpatrywane indywidualnie. Dyrektor zaleca jednak wnioskowanie o umorzenie składek w części społecznej z pominięciem części zdrowotnej. Jak się okazuje umorzenie składek spowoduje obniżenie emerytury rolniczej o właśnie ten okres bezskładkowy. Ponadto umorzone składki KRUS pokryje ze środków de minimis z puli danego rolnika. Ta informacja spotkała się z niezadowoleniem rolników uczestniczących w spotkaniu. Wszyscy stwierdzili, że jeżeli rolnik nie musi to nie powinien z tej formy pomocy korzystać, a środki z de minimis niech posłużą do innych celów, choćby do materiału siewnego.

Dyrektor wspomniała również, iż gospodarstwo państwa Cisakowskich zostało wyróżnione w etapie krajowym konkursu „Bezpieczne gospodarstwo rolne” i otrzyma nagrodę podczas Targów AGRO SHOW w Bednarach.

W kolejnym temacie dotyczącym pomocy poszkodowanym rolnikom wystąpił Krzysztof Nowakowski z-ca dyrektora LOR ARiMR. Rolnicy będą mogli skorzystać w formie dotacji do powierzchni upraw, w których szkody wynoszą przynajmniej 30%. Dotacja będzie udzielana dla średniej produkcji rolnej w gospodarstwie lub średniej produkcji roślinnej w gospodarstwie, albo w formule de minimis gdzie straty nie przekraczają 30%. Pomoc będzie pomniejszana o 50% w przypadku gospodarstw, które nie ubezpieczyły upraw co najmniej od jednego ryzyka. Stawkę pomocy ogłosi minister rolnictwa. W przypadku gdy w protokole poziom strat jest niższy niż 30% średniej rocznej produkcji rolnej w gospodarstwie, rolnik może wnioskować przy ubieganiu się o dotacje na powierzchnie upraw o uwzględnienie strat wyłącznie w produkcji roślinnej. Dodatkowo w miesiącu wrześniu planowany jest nabór wniosków na działanie: „odtwarzanie potencjału produkcji rolnej” – odtworzenie składnika gospodarstwa na skutek zniszczeń lub uszkodzeń. Dotyczy to upraw trwałych, wieloletnich, sadów itp. Jeśli chodzi o realizacje PROW, przez lubuski oddział, na modernizację gospodarstw rolnych zawarto 249 umów na łączną kwotę ponad 63 mln zł. W chwili obecnej trwa weryfikacja 388 tegorocznych wniosków o pomoc na modernizację w obszarze D oraz 20 wniosków z pozostałych obszarów (A,B,C). W kwestii płatności bezpośrednich w tym roku wnioski o płatność złożyło 19793 rolników za pośrednictwem platformy e-wniosek Plus oraz 40 w formie papierowej.

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, tak jak inne instytucje działające na rzecz rolnictwa, ma pewne możliwości aby złagodzić skutki związane z suszą powiedział Roman Jabłoński z OT KOWR w Gorzowie Wlkp. Do tej pory do oddziału wpłynęło 41 wniosków z prośbą o prolongatę lub umorzenie czynszu dzierżawnego na łączną kwotę ponad 1.745.000,00 zł. Wniosek jest rozpatrywany wówczas, gdy szkoda wynosi min. 15% i dotyczy min. 5% areału. Wynika to z zapisów w kodeksie cywilnym, tj. z art. 700 dotyczącego działalności gospodarczej. Jeśli chodzi o straty w gospodarstwach na poziomie 15-30% istnieje możliwość skorzystania z pomocy de minimis przysługującej rolnikowi, a niewykorzystanej w ciągu 3 lat. Jeżeli chodzi o odroczenie terminu płatności z tytułu umowy dzierżawy KOWR może odroczyć ten termin na dwie raty, czyli rok. Wcześniej wspomniana uchwała Rady Ministrów doprecyzowuje, jakie dokumenty należy przedłożyć, aby ubiegać się o pomoc. Podstawą jest protokół szacowania szkód i wniosek dzierżawcy. To wszystko ma wykazać znaczne obniżenie przychodów z danej nieruchomości, bez winy dzierżawcy. Nie ma dodatkowych wytycznych z biura dyrektora generalnego KOWR, opiera się na zasadach ogólnych.

Odroczenie raty czynszu dzierżawnego będzie miało sens wówczas, gdy w kolejnym roku nie będzie kumulacji tych płatności, stwierdza Stanisław Myśliwiec. Sumowanie dwóch rat po słabym roku i przy niewiadomej jak będzie wyglądał kolejny, jest bardzo ryzykowną pomocą. Lepszym rozwiązaniem w tym przypadku byłoby wydłużenie okresu spłaty o rok.

Dość dziwną kwestią jest również wymóg wypełniania deklaracji majątkowej dołączanej do wniosku składanego do KOWR przez rolników poszkodowanych przez suszę. Jest to raczej nadinterpretacja przepisów, w rozporządzeniu nie ma mowy o takich deklaracjach. Instytucje powinny oceniać straty w gospodarstwie – obniżenie przychodów z produkcji, a nie stan majątkowy stwierdza Władysław Piasecki, popierany przez zebranych rolników, i dodaje, że jako środowisko rolnicze będziemy mocno optować o wycofanie tych deklaracji. Dyrektor Jabłoński również zgadza się z tym i obiecał, że spróbuje skontaktować się z centralą, aby to załagodzić. Alfred Kałużny dodatkowo stwierdza, iż takie deklaracje nic nie wnoszą do sprawy, zarówno w tym przypadku pomocy przy suszy jak i w każdym innym. Jest to gromadzenie danych, ale nie wiadomo, tak naprawdę, po co.

Kolejna wypowiedź dotyczyła ubezpieczenia rolników na wypadek niekorzystnych zjawisk pogodowych. Przedstawiła ją Teresa Grzywaczewska dyrektor TUW „TUW” o/Gorzów Wlkp. „Wszyscy ostatnio słyszymy i rozmawiamy o formach pomocy dla rolników. Temat bardzo gorący, jak pogoda w tym roku. Nieważne gdzie się Państwo ubezpieczycie, choć uważam, że oferta naszego Towarzystwa jest naprawdę elastyczna, to jednak warto się ubezpieczyć, ponieważ większość form pomocy i ich wysokość jest uzależniona od posiadania polisy.”

W Polsce, w TUW „TUW” obowiązkowe ubezpieczenia z dopłatą Skarbu Państwa zawarło 15 tys. rolników. Jeśli chodzi o województwo lubuskie to wystawiliśmy 693 polisy na obowiązkowe ubezpieczenia z dopłatą SP. „To jest oczywiście indywidualna decyzja w jakim zakresie i na jaką kwotę ubezpieczacie państwo swoje gospodarstwa, ale jak widać nieubezpieczeni nie otrzymają pomocy w pełnym zakresie”.

W kolejnym wystąpieniu Łowczy Okręgowy Jacek Banaszek powiedział o współpracy z Lubuską Izbą Rolniczą, która układa się dobrze od 2016 roku, między innymi za sprawą szybkiego rozwiązywania spraw konfliktowych wynikających z szacowania szkód łowieckich. Przepisy ustawy Prawo łowieckie zmieniły się w bieżącym roku w sposób techniczny i logistyczny, wobec czego przedstawiciele kół łowieckich, pracownicy urzędów gmin oraz lubuscy rolnicy uczestniczyli w szkoleniach. Większa odpowiedzialność spadła na urzędy gmin, które scedowały obowiązki na sołtysów, co z kolei spowodowało spore zamieszanie i szereg problemów, które najbardziej były zauważalne na polach podczas szacowania. „W kwestii ilości szacowań na terenie Okręgu Zielonogórskiego nie mam pełnych informacji – nie wszystkie sprawozdania jeszcze wpłynęły od 80 KŁ. Tą informacje będę posiadał na początku września wraz z informacją o ilości odstrzelonych dzików na naszym terenie” – poinformował łowczy i dodał, iż „od 23 sierpnia weszła kolejna nowelizacja zasad szacowania szkód łowieckich. Włączone zostały Ośrodki Doradztwa Rolniczego do procedury szacowania. Nasz Zarząd już nawiązał kontakt z dyrekcją LODR i opracował schemat współpracy. Natomiast wzorem lat ubiegłych, jak i zapisami w poprzednim rozporządzeniu informacja o miejscach gdzie należy kierować zgłoszenia o szkodach łowieckich będzie przekazywana również do izb rolniczych”. W kwestii redukcyjnego odstrzału dzików w związku z ASF Łowczy informuje, iż jest on nadal intensywnie przeprowadzany. Cały czas jest wysoka presja odstrzału na ten gatunek. W zeszłym roku na pierwotnie planowany odstrzał na naszym terenie w wysokości 11800 szt. odstrzelono prawie 15000 szt. Dzik
na polach jest szkodnikiem, natomiast w lasach jest gatunkiem pożytecznym, dlatego PZŁ również obawia się masowego pojawienia ASF w Polsce, gdyż może to doprowadzić do wyginięcia dzika z ekosystemu. „W tym roku otrzymujemy sygnały od rolników, że nie ma tak dużych strat w uprawach, a w szczególności w kukurydzy. Ma to związek z reakcją zwierząt na przebieg pogody w tym roku. Wysychanie śródpolnych oczek wodnych, terenów zwykle podmokłych, spowodowało, że zwierzęta przemieszczają się w pobliże zbiorników i cieków wodnych, które nie wysychają”. Będzie również przeprowadzany odstrzał sanitarny w obrębie 30 km wzdłuż pasa dróg: A2 i S18, nad którym pieczę będą trzymali powiatowi inspektorzy weterynarii. Ponadto rolnicy dopytywali się dlaczego jest tak niska cena dzika w skupach oraz czy informacje o możliwości używania sprzętu optycznego (termowizja i noktowizja) przy odstrzale są prawdziwe. „Trochę inna rola jest Samorządu Województwa Lubuskiego od instytucji, które wcześniej się wypowiadały” – rozpoczął swoje wystąpienie Stanisław Tomczyszyn wicemarszałek Województwa Lubuskiego. Jest on również zwolennikiem regionalizacji polityki rolnej w Polsce co wielokrotnie podkreślał, ze względu na specyfikę rolnictwa na przestrzeni całego kraju. „Postulaty, które padają na posiedzeniach izb rolniczych są to zazwyczaj trafne spostrzeżenia, dlatego należałoby sprawić, aby były również zauważane na szczeblu decyzyjnym. My jako samorząd rolnictwa podjęliśmy pewne kroki w sprawie suszy, chociażby stanowisko Sejmiku Województwa z 18 czerwca br. skierowane do Ministra Rolnictwa ws. podjęcia działań minimalizujących skutki suszy”. Dodatkowo Samorząd Województwa zobowiązał się do zwiększenia sieci związanej z monitoringiem suszy, poprzez sfinansowanie dodatkowych stacji, aby te pomiary były bardziej miarodajne i dokładne. Wicemarszałka niepokoi natomiast centralizacja niektórych instytucji, które kiedyś były w gestii Samorządów, między innymi ODR–y, czy obecnie Wody Polskie. Wicemarszałek zauważa stagnacje w pracach tych instytucji.

Następny prelegent Grzegorz Dłubek z LUW, zauważa, iż dobrym kierunkiem jest zaproszenie przedstawiciela Wód Polskich na tego typu spotkanie, który mógłby rozwiać wszelkie niewiadome dotyczące tej instytucji i planów związanych z melioracją na polach, która jest niezwykle istotna dla rolników. Podkreślił również, że powstanie Wód Polskich wynikało z ramowej dyrektywy wodnej i Rząd Polski nie miał praktycznie wpływu na transformacje tej instytucji w celu dostosowania się do wymogów unijnych.

W kwestii protokołów suszowych dyrektor Dłubek poinformował, iż na 82 gminy powołano 81 „komisji suszowych”. Do dzisiaj wpłynęły protokoły z 41 gmin, jednak część z nich wymaga poprawek. Dodatkowo Wojewoda został zobligowany do przedstawiania w Ministerstwie Rolnictwa cotygodniowych raportów dotyczących suszy.

To, co według oceny dyrektora zbyt mało się artykułuje, to spełnienie postulatu środowiska rolniczego, a mianowicie oddzielenie produkcji roślinnej od zwierzęcej. Kolejną drażliwą sprawą jest nieuwzględnienie dla dużej części województwa lubuskiego suszy w kukurydzy i w buraku cukrowym, dlatego też Wojewoda Lubuski, realizując wnioski lubuskiego środowiska rolniczego, wystosował pismo do Ministra Rolnictwa o odstępstwo w tej kwestii i szacowanie strat w tych uprawach, mimo braku wskazań IUNG w Puławach.

Na zakończenie przewodniczący Stanisław Myśliwiec podziękował wszystkim za udział w posiedzeniu, a w szczególności dyrekcji LOR ARiMR w Zielonej Górze za udostępnienie sali konferencyjnej.

P.Sas

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!
  Copyright ©2018 Lubuska Izba Rolnicza, wszystkie prawa zastrzeżone.