Lubuska Izba Rolnicza » Archiwum bloga » „PRZYSZŁOŚĆ LUBUSKIEGO ROLNICTWA”
Główna » Aktualności, Wyróżnione

„PRZYSZŁOŚĆ LUBUSKIEGO ROLNICTWA”

Autor: Red. dnia 6 grudnia 2018

loga pasek 2

W dniach 27-28 listopada 2018 roku w Łąkominie (pow. gorzowski) Lubuska Izba Rolnicza na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego zorganizowała dwudniową konferencję pn. „Przyszłość lubuskiego rolnictwa” sfinansowaną ze środków Unii Europejskiej, Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich w ramach II Schematu Pomocy Technicznej Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.

Uroczystego otwarcia i przywitania gości – rolników województwa lubuskiego  dokonał Stanisław Myśliwiec prezes Lubuskiej Izby Rolniczej.

Pomysł zorganizowania spotkania pojawił się w wyniku rozmów z rolnikami borykającymi się z problemami wywołanymi tegoroczną suszą i to właśnie temat pojawiających się co raz częściej niekorzystnych zjawisk atmosferycznych zdominował jej tematykę.

Wśród prelegentów zaproszonych do udziału w konferencji znaleźli się fachowcy z różnych dziedzin, związani z branżą rolną od wielu lat.

Jako pierwszy w kontekście doboru roślin odpornych na suszę ze szczególnym uwzględnieniem odmian zbóż wypowiedział się Rafał Prętkowski z KWS Zboża. Przedstawił nowe odmiany żyta hybrydowego, przedstawił proces ich hodowli, ogólne wskazówki uprawowe oraz wymagania glebowe. Odmiany zbóż hybrydowych są szczególnie polecane na gleby słabe, które niestety przeważają w woj. lubuskim, dając mimo trudnych warunków zadowalające plony. Cechują się m.in. bardziej rozwiniętym systemem korzeniowym, przez co lepiej wykorzystują składniki pokarmowe oraz wykazują wyższą odporność na suszę.

O tym jak ważna jest kondycja roślin, by przetrwały one złe warunki pogodowe, zarówno ubytki wody jak i jej nadmiar czy też złe przezimowanie opowiedział dr hab. inż. Andrzej Greinert prof. UZ w wykładzie pn. „Stymulacja wzrostu i rozwoju roślin poprzez nawożenie gleb kwasami huminowymi uzyskanymi z węgla brunatnego”.

Na wstępie przedstawił sytuację glebową naszego regionu w odniesieniu do agroklimatu, rzeźby i warunków wodnych terenu, porównując ją do reszty kraju. Niestety region lubuski to głównie tzw. typ opadowo-retencyjny. Oznacza to, że na plonowanie roślin  mają ogromny wpływ – ilość opadów i możliwości retencyjne gleby. Ponieważ, co raz częściej mamy do czynienia z dużym udziałem wód opadowych w ramach tzw. opadów nawałnicowych z ubolewaniem podkreślił, iż stworzony przez Niemców bardzo rozbudowany, świetnie działający, system melioracyjny, praktycznie już nie istnieje. Jest on dowodem na to, że już ponad sto lat temu dostrzegano problemy związane z gospodarką wodną tych terenów. Funkcja całego systemu melioracyjnego nie sprowadzała się jedynie do odprowadzenia nadmiaru wody opadowej, ale także do jej czasowego zatrzymania.

Typ gospodarki wodnej gleby jest szczególnie ważny dla zrównoważonego, przez cały okres wegetacji roślin, poboru składników. Jednym z fundamentalnych elementów fazy stałej gleby jest próchnica glebowa mająca wpływ m.in. na strukturę gleby, sorpcję jonów, retencję wody oraz warunki rozwoju mikroorganizmów glebowych. Zapewnienie roślinom stabilnych, optymalnych warunków wzrostu i rozwoju, m.in. poprzez ukształtowanie i utrwalenie pożądanej struktury gleby jest kluczem do sukcesu w ich uprawie.

W związku z tym, nie należy bazować jedynie na czystym nawożeniu mineralnym. By poprawić strukturę gleby a wraz z nią warunki dostarczania składników roślinie, należy skupić swoje działania na wapnowaniu oraz wzmocnieniu kompleksu sorpcyjnego w sferze zawartości organiki. Brak dbałości o próchnicę glebową jest ewidentnym działaniem na szkodę – również klimatu naszej planety. Niestety, krótko terminowe efekty uzyskiwane przy nawożeniu, nadal są ważniejsze od tych długoterminowych. Jest to spojrzenie krótkowzroczne. Uzyskanie optymalnej, właściwej i trwałej struktury gleby jest możliwe tylko i wyłącznie w przypadku działań nie ukierunkowanych na efekt natychmiastowy.

Nowoczesną metodą poprawy struktury gleby jest wykorzystanie koncentratów kwasów huminowych. Tradycyjne nawożenie organiczne łączy się z wprowadzeniem dziesiątek ton masy np. obornika na hektar. Koncentraty kwasów huminowych mają to do siebie, że ich działanie jest wielostronne, zarówno po stronie wspomagającej nawożenie jak i stymulującej rozwój roślin, a przy ich stosowaniu operujemy nie – dziesiątkami ton, a litrami, bądź kilogramami. Są one mieszaniną różnego rodzaju związków organicznych wyodrębnianych z różnych materii, zarówno pierwotnych jak i o charakterze wtórnym, w tym odpadowych: kompostów, wermikompostów, węgla brunatnego, leonardytu, osadów ściekowych. Na terenie naszego regionu podjęto się wyprodukowania materiału bogatego w kwasy huminowe na bazie miału węglowego z kopalni węgla brunatnego w Sieniawie, dostępnym zarówno w formie płynnej jak i stałej.

Dzisiejszy sposób wykorzystywania nowoczesnych technologii i ich co raz liczniejszych możliwości przedstawił Paweł Kowaliński z f-my Agrotechnology Rolnictwo precyzyjne.

Dzięki dokładnej analizie gleby uzyskanej przy pomocy zaawansowanych technologii – zarówno dronów jak i specjalnych urządzeń umożliwiających jej skanowanie (badanie struktury, ph) łatwiej podjąć decyzje o dobraniu odpowiedniej odmiany rośliny uprawnej, precyzyjniej dostosować dawkę nawozów, czy szybciej zareagować w przypadku pojawienia się szkodników. Tegoroczna susza i wielogodzinne lustracje na polach komisji szacujących straty pokazały, że zdjęcia uzyskane z bezzałogowych statków powietrznych znacznie ułatwiłyby ich prace.

Wiele kwestii tegorocznej suszy wiązało się także z możliwością uzyskania odszkodowania. Temat „Czy ubezpieczyciele są przygotowani na anomalia pogodowe” zreferowała Halina Cieślak Dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” w Warszawie. Przedstawiła krótkie symulacje wysokości odszkodowań, jakie mogą otrzymać rolnicy w zależności od procentowego ubytku plonu, warunki ubezpieczeń, zakres ubezpieczenia upraw, potencjalne skutki wystąpienia suszy i jej rodzaje (susza atmosferyczna, glebowa, fizjologiczna), a także inne zjawiska atmosferyczne, od których uprawy mogą być ubezpieczone. Rolnik, który uzyskał płatności, w rozumieniu przepisów o płatnościach w ramach systemu wsparcia bezpośredniego, jest zobowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia obowiązkowego upraw rolnych wymienionych w ustawie.

Ubezpieczenie obowiązkowe obejmuje wystąpienie szkód spowodowanych przez co najmniej jedno z ryzyk: powódź, suszę, grad, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne. Ubezpieczeniem musi być objęte, co najmniej 50% powierzchni upraw rolnych, z wyłączeniem łąk i pastwisk.

Na zakończenie pierwszego dnia konferencji uczestnicy usłyszeli także o zaletach instalacji fotowoltaicznej, które przedstawił Bartosz Posiłek z f-my piTERN. Przy stale rosnących cenach energii elektrycznej założenie instalacji fotowoltaicznej jest bardzo kuszącym rozwiązaniem, tym bardziej, że koszty jej założenia w ostatnich latach zmalały.

Następnego dnia konferencji uczestnicy wysłuchali dwóch wykładów. Pierwszy z nich – wykład Jana Gembary z Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego był próbą odpowiedzi czy bycie w grupie producentów rolnych jest opłacalne oraz czy istnieją inne, niż ekonomiczne, przesłanki do zakładania takich grup. Uczestnicy usłyszeli o różnicach pomiędzy poszczególnymi formami prawnymi (spółkach, spółdzielniach, zrzeszeniach i stowarzyszeniach), ich mocnych ale i także słabych stronach. Ponieważ wśród uczestników spotkania były osoby, które działają już w grupach producenckich pozostali mieli okazję do porównania ich funkcjonalności, zasad działania oraz korzyści z bycia w grupie. Jan Gembara podkreślił, iż założenie grupy producenckiej powinno być poprzedzone wielogodzinnymi rozmowami, podczas których przyszli członkowie (min. 5 osób) wybiorą optymalną formę prawną, ustalą szczegółowy biznesplan uwzględniający także różne zdarzenia losowe mające wpływ na działalność grupy oraz zdecydują, co w ramach działania grupy będą produkować.

(wykaz produktów określony został w rozporządzeniu). Pomoc finansowa jest realizowana w planie rocznym od wartości produkcji sprzedanej w okresie pierwszych pięciu lat działania grupy. W obecnie obowiązującym Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich wniosek o płatność jest składany tak jak inne wnioski, przy czym wniosek może zostać odrzucony i należy się z tym liczyć. Jest to znacząca różnica między zasadami obowiązującymi w obecnym PROW a poprzednim, kiedy to na każdy złożony wniosek środki były wypłacane. Wszelkich informacji dot. grup producenckich znajdziemy na stronie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

O pomocy na jaką mogą liczyć rolnicy w związku z wystąpieniem tegorocznej suszy oraz innych niekorzystnych zdarzeń atmosferycznych opowiedział Andrzej Trzop kierownik Biura Działań Społecznych i Środowiskowych oraz Płatności Bezpośrednich Lubuskiego Oddziału Regionalnego ARiMR w Zielonej Górze.

 Przedstawił zasady przyznawania pomocy udzielanej w przypadku klęski żywiołowej z podziałem na źródła jej finansowania w ramach pomocy publicznej i pomocy de minimis. Polska, jako kraj członkowski Unii Europejskiej zobligowana jest do respektowania uwarunkowań prawnych dot. danych obszarów działalności a możliwość wdrożenia pomocy jest wtedy, gdy właściwy organ państwa członkowskiego uzna formalnie dane wydarzenie, za niekorzystne zjawisko klimatyczne porównywalne do klęski żywiołowej.

Pomoc publiczna może zostać wypłacona wtedy gdy zjawiska klimatyczne spowodowały szkody pow. 30% w skali produkcji z ubiegłych 3 lat lub średniej 3 lat opartej na 5-letnim okresie. Nie można wypłacić pomocy publicznej wyższej niż 80 % utraconego dochodu, lub w przypadku ONW – 90% utraconego dochodu. Środki pochodzące z pomocy de minimis nie mogą przekroczyć 15 tys. euro dla gospodarstwa w skali 3 lat.

Za specyfikę działania gmin w woj. lubuskim uznał powoływanie komisji szacujących, po sygnale od wojewody. Jest to zjawisko, które występuje od lat i które należy odwrócić, gdyż komisje powinny być powoływane, gdy do gminy wpłyną wnioski o szacowanie strat od min. 5 rolników.

Na dzień dzisiejszy ARiMR nie ma żadnego schematu pomocowego, który byłby ukierunkowany na zakup deszczowni czy budowę zbiorników na wody opadowe. Zakup deszczowni może być zrealizowany jako koszt kwalifikowany jedynie w programie „Młody rolnik” lub „Restrukturyzacja małych gospodarstw”. Za to kwestie te pojawiły się w rządowym planie wsparcia rolnictwa „Plan dla wsi”, w którym by przeciwdziałać suszy i innym zmianom klimatycznym wdrożony zostanie program poprawy żyzności gleb, w tym wapnowania, oraz zwiększona zostanie retencja wód wraz z wprowadzeniem systemu nawodnień w rolnictwie.

Po wystąpieniach nadszedł moment zakończenia konferencji i jej krótkiego podsumowania a także podziękowań w stronę wykładowców oraz słuchaczy.

Konferencja spotkała się z pozytywnym odbiorem wyrażanym przez uczestników po jej zakończeniu, a poruszone zakresy tematyczne uzupełniły ich wiedzę dając szansę na podejmowanie trafnych decyzji mających wpływ nie tylko na pojedyncze gospodarstwa rolne, ale także na przyszłość lubuskiego rolnictwa.                                                                                                                     Aneta Jędrzejko

Dziękujemy sponsorom:

Logo-TUW-1080x505

Bez tytułu

 

piternspzoo

 

 

Galeria:

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!
  Copyright ©2018 Lubuska Izba Rolnicza, wszystkie prawa zastrzeżone.