Lubuska Izba Rolnicza » Archiwum bloga » POSIEDZENIE ŚWIEBODZIŃSKIEJ RADY POWIATOWEJ LIR
Główna » Aktualności, RP Świebodzińska, Wyróżnione

POSIEDZENIE ŚWIEBODZIŃSKIEJ RADY POWIATOWEJ LIR

Autor: Red. dnia 9 grudnia 2019

W dniu 26 listopada br. odbyło się posiedzenie Świebodzińskiej Rady Powiatowej LIR. Na zaproszenie Alfreda Kałużnego przewodniczącego Rady w spotkaniu uczestniczyli: członkowie Świebodzińskiej Rady Powiatowej LIR, Zbigniew Szumski Starosta Świebodziński, Andrzej Chromiński Wicestarosta Świebodziński, Wójtowie Gmin Powiatu Świebodzińskiego w osobach: Ryszard Skonieczek Wójt Gminy Lubrza, Czesław Kalbarczyk Wójt Gminy Łagów, Zbigniew Woch Wójt Gminy Skąpe, Krzysztof Neryng Wójt Gminy Szczaniec oraz przedstawiciele instytucji: Mariusz Herbut Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Ewa Bekisz Powiatowy Lekarz Weterynarii w Świebodzinie, Krzysztof Warcholik Kierownik Biura Powiatowego ARiMR w Świebodzinie, Andrzej Kuziemski Członek Zarządu LIR a także pracownicy Urzędu Miejskiego w Świebodzinie i Urzędu Miejskiego w Zbąszynku.

Spotkanie otworzył Alfred Kałużny przewodniczący Świebodzińskiej Rady Powiatowej LIR witając wszystkich uczestników spotkania.

Jako pierwszy o głos, w celu przedstawienia problemu zagospodarowania odpadów pochodzących z działalności rolniczej, został poproszony Mariusz Herbut Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska ogłosił program pn. Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej. Jest to program, którego nabór wniosków prowadzony jest w trybie ciągłym, przy czym termin ich składania trwa do 20.12.2019 r. wyłącznie do NFOŚiGW. Wojewódzkie fundusze w nim nie uczestniczą. Program skierowany jest do samorządów i ich związków. Głównym wymogiem jaki musi spełnić wnioskodawca to dobrze oszacowana masa odpadów z produkcji rolniczej. Pozwoli to na określenie wielkości odpadów w poszczególnych województwach i ocenę czy środki finansowe przeznaczone na ten cel są wystarczające, czy też należy je zwiększyć. Zadaniem Gmin jest także wyznaczenie miejsca gromadzenia odpadów. Kwota dofinansowania została określona na 500 zł za tonę. Na dzień dzisiejszy środki do realizacji programu na rok 2020 są zapewnione, nie ma natomiast informacji czy program będzie kontynuowany.

Na prośbę przewodniczącego Rady prezes WFOŚiGW przedstawił także temat instalacji fotowoltaicznych, których montaż realizowany jest m. in. w programie „Mój prąd”.  W planach ministerstwa pojawił się także nowy program kierowany do spółdzielni mieszkaniowych, w których instalacje fotowoltaiczne mają być montowane na potrzeby zasilania części wspólnych mieszkańców jak np. oświetlenie budynków, klatek schodowych, wind. Dla pierwszych 100 wnioskodawców przewidziana jest forma umorzeniowa. W wyniku napływających z różnych części kraju głosów, w prowadzonych rozmowach mówi się o poszerzeniu gamy beneficjentów.

Po wystąpieniu prezesa WFOŚiGW ze strony zaproszonych wójtów i przedstawicieli burmistrzów pojawiły się liczne uwagi i pytania. Jako główne problemy związane z programem Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej wymieniono: trudną kwestię oszacowania ilości odpadów oraz dużą ilość obowiązków nałożoną na pracowników gmin i związaną z tym obawę, iż z powodu krótkiego terminu, wnioski nie zostaną sporządzone.

Wójt Gminy Lubrza zwrócił uwagę, że zadaniem Gminy jest dbanie o dobro wszystkich mieszkańców, a nie tylko rolników, których ten program niejako wyróżnia. A co z warsztatami samochodowymi i problemem zużytych opon lub barów i restauracji, które również borykają się z dużą ilością odpadów?

Krzysztof Neryng Wójt Gminy Szczaniec wyraził dużą aprobatę dla zaproponowanego przez NFOSiGW programu. Jednocześnie z rozgoryczeniem stwierdził, iż Gmina Szczaniec nie ma odpowiednich zasobów kadrowych, problemem jest także określenie ilości odpadów. Działalność rolnicza jest w obecnych czasach działalnością gospodarczą. I choć tak jak każdy przedsiębiorca, rolnik również jest producentem, nie ma obowiązku składania różnego rodzaju sprawozdań dot. m.in. ilości wyprodukowanych odpadów. Rolnicy nie są również wpisani do rejestru BDO (Baza danych o produktach i opakowaniach) i nie prowadzą odpowiedniej dokumentacji, na podstawie której można by oszacować ilość wyprodukowanych śmieci. Z oszacowaniem ich ilości wiąże się także obawa, iż źle skalkulowany szacunek, będzie skutkował brakiem dofinansowania, w momencie przekroczenia ich masy ponad założoną normę.  Ponadto problemem jest także brak odpowiednich środków transportu oraz wyznaczenie bezpiecznego terenu na składowanie odpadów rolniczych. Wójt Szczańca wyraził także ubolewanie, iż program nie jest prowadzony przez Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, co znacznie ułatwiłoby kontakt i stworzyło możliwość bieżącego rozwiązywania problemów zw. z tym programem. Mimo wszystkich wymienionych trudności Gmina Szczaniec podejmie próbę realizacji programu.

Jarosław Mikołajczyk Inspektor Referatu Infrastruktury Technicznej Urzędu Miejskiego w Zbąszynku powiedział, iż na zapytanie wysłane do firmy utylizacyjnej uzyskał informację, iż ceny kształtują się następująco: utylizacja folii rolniczej – 1000 zł, sznurka i siatki – 1500 zł., opakowań po substancjach niebezpiecznych – 1100 zł. Wszystkie te kwoty przekraczają 500 zł. dofinansowania zaproponowanego w programie. Pojawia się pytanie: kto ma zapłacić różnicę tych kwot? Czy ma to być gmina, a może rolnicy? Dodatkowym problemem jest postawienie odpowiednich, właściwych ze względu na rodzaj odpadu, specjalnych kontenerów. To również jest koszt dla gminy.

Czesław Kalbarczyk Wójt Gminy Łagów stwierdził, że choć projekt budżetu Gminy Łagów ze względu na szereg podjętych inwestycji jest w tej chwili bardzo napięty oraz mimo krótkiego czasu składania wniosków, z pewnością udział w programie NFOŚiGW zostanie rozważony. Tym bardziej, że koszty zbiórki odpadów wielkogabarytowych, podczas której do kontenerów trafiają najrozmaitsze odpady, w tym również rolnicze, tak czy inaczej ponosi gmina. Zwrócił uwagę, że koszt dofinansowania jest zbyt niski w stosunku do kosztów utylizacji, którą to różnicę musi ponieść gmina, dlatego wsparcie powinno wynosić 80% kosztów utylizacji a nie 50% lub nawet mniej. Warto zaznaczyć, że w tej chwili wprowadzany jest także, nałożony przez ustawę, tzw. „program śmieciowy”. Wiąże się z tym ogrom zmian, w tym znaczne podwyżki cen za wywóz śmieci, które z 12-13 zł zostaną podniesione do 23-24 zł od osoby.

Zbigniew Woch Wójt Gminy Skąpe stwierdził, że to dobry projekt, umożliwiający kontrolowanie gospodarowania odpadami, dzięki któremu zmniejszy się np. nielegalny wywóz śmieci do lasu. Gmina Skąpe jest jeszcze w o tyle dobrej sytuacji, że na jej terenie działa podmiot świadczący kompleksowe usługi w zakresie wywożenia i utylizacji odpadów. Zwrócił jednak uwagę na krótki okres realizacji programu, który zaprzecza racjonalnej polityce państwa w zakresie gospodarowania odpadami. Pytanie, co nastąpi w latach następnych. Taki program powinien być realizowany długofalowo, podobnie jak jest w przypadku utylizacji azbestu. W oszacowaniu ilości produkowanych odpadów rolniczych powinny brać udział jednostki okołorolnicze jak np. ARiMR a ich ilość powinna zostać wyliczona na 1 ha, tak jak jest to w przypadku odpadów komunalnych, których ilość jest wyliczona na gospodarstwo domowe. Nie mogą to być dane „z kapelusza”, niesłusznie zawyżone bądź zaniżone. Gmina Skąpe taki wniosek złoży, co jak zauważył Wójt jest w dużej mierze zasługą Alfreda Kałużnego przewodniczącego Rady. Na koniec wypowiedzi zwrócił uwagę, iż sama umowa z NFOŚiGW sporządzana przy realizacji programu, jest zbyt obszerna i należałoby ja uprościć.

Przewodniczący Rady odniósł się do wypowiedzi Wójta wyjaśniając, iż narastający problem śmieci wynika ze spowolnienia gospodarki Chin, które jeszcze do niedawna były odbiorcą zużytych folii. Problemu tego nie należy łączyć z sytuacją polityczną kraju, jak sugerował to Wójt. Nie jest także problemem wyliczenie ilości odpadów. Dzisiejsze gospodarstwa lubuskie, to w większości gospodarstwa towarowe, a wyliczenia można bardzo prosto przeprowadzić na podstawie faktur. Wystarczy zważyć np. jeden Big Bag i pomnożyć przez ilość. To jest bardzo proste do zdiagnozowania.

Wszyscy zaproszeni przedstawiciele gmin stwierdzili, iż problemem może się okazać zdyscyplinowanie rolników i uzyskanie od nich takich informacji.

Grzegorz Iwanicki członek Świebodzińskiej Rady Powiatowej LIR w odpowiedzi na uwagi Wójta Gminy Szczaniec, poinformował, że gospodarstwa są kontrolowane m.in. przez fundusz wojewódzki. Rolnik musi posiadać odpowiednie dokumenty, protokoły przekazania odpadów np. opakowań po środkach chemicznych do odpowiednich firm utylizacyjnych.

Przysłuchujący się dyskusji Mariusz Herbut obiecał, że na najbliższym spotkaniu z prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przedstawi zaprezentowane uwagi i argumenty, a o wnioskach z rozmowy postara się poinformować.

W zaplanowanym na posiedzeniu Rady punkcie drugim dot. postępowania chorób podlegających obowiązkowi zwalczania wypowiedziała się Ewa Bekisz Powiatowy Lekarz Weterynarii w Świebodzinie.

Zachorowania zwierząt dzikich i gospodarskich zwalczanych z urzędu muszą być zgłaszane do Komisji Europejskiej. Tak też było w przypadku znalezienia padłych dzików w powiecie wschowskim i nowosolskim. Na podstawie ustaleń KE z władzami kraju członkowskiego wyznacza się obszary zwalczania choroby. Na dzień dzisiejszy, w wyniku stwierdzenia ASF u dzików, w naszym województwie wydzielono dwie strefy: czerwoną – z ograniczeniami i żółtą – ochronną. Wyraziła nadzieję, iż na mapie naszego województwa nie pojawi się strefa niebieska, którą ustala się po wystąpieniu zachorowania zwierząt gospodarskich. Należy pamiętać, że wirus ASF jest bardzo oporny na środowisko i może w nim bytować bardzo długo. Np. w mrożonym mięsie może przetrwać 1000 dni.

Określiła, że dotychczas podjęte działania (jak budowa płotu wokół terenu skażonego), wzorowane na czeskich doświadczeniach, są dobrze prowadzone. Przewodniczący Rady nie zgodził się z tym stwierdzeniem, zauważając, iż Czesi do walki z ASF zaangażowali m.in. wojsko, a w celu eliminacji potencjalnie chorych dzików użyli broni zaopatrzonej w tłumiki.

Wg Alfreda Kałużnego budowa płotu, którego szczelność pozostawia wiele do życzenia jest niewystarczająca. Walka polskich władz z Afrykańskim Pomorem Świń jest nieskuteczna, o czym świadczy wzrastająca liczba przypadków ASF u dzików, których dla porównania stwierdzono: w 2014 r. – 30 przypadków, w 2016 r. – 80 przypadków, w 2018 r. 2443 przypadki. Wystąpienia zachorowań u świń są wynikiem przeniesienia wirusa z lasu, dlatego powinny zostać podjęte działania w celu radykalnej redukcji populacji dzika.

Ponieważ w trakcie wypowiedzi Powiatowego Lekarza Weterynarii, nadeszła informacja, że do strefy żółtej dołączyły gminy powiatu świebodzińskiego – Świebodzin, Zbąszynek, Skąpe i Szczaniec, ze strony rolników pojawiły się liczne pytania m.in.: jak teraz będzie wyglądała sprzedaż tuczników? Jak poinformowała Ewa Bekisz w strefie żółtej nie ma obowiązku badania trzody w kierunku ASF, jednak o tym decyduje PLW, który po obserwacji zwierząt  może takie badania nakazać. Ponieważ taka sytuacja może się zdarzyć, poprosiła, by chęci sprzedaży nie zgłaszać tuż przed zamiarem jej dokonania, tylko na 2-3 dni przed. Przypomniała także o obowiązujących zasadach bioasekuracji. Strefa żółta nakłada na hodowców trzody chlewnej obowiązek wyłożenia mat dezynfekujących na wjeździe do gospodarstwa i nie ma znaczenia, czy ktoś hoduje jedną świnię, czy tysiąc.

W strefie żółtej, badaniu w kierunku ASF są poddawane wszystkie dziki ustrzelone, oraz tzw. „komunikacyjne”. Podkreśliła, że nie każdy znaleziony martwy dzik okazuje się być chorym na ASF, dlatego zaapelowała o zachowanie spokoju.

Zaniepokojeni rolnicy uważają, że takim badaniom powinny być poddawane także dziki ze strefy białej. Uznano także, że zamknięcie wszystkich zielonych przejść na autostradzie A2, w pewnym stopniu uchroniłoby kolejne tereny przed zakażeniem ASF. Pojawiły się również pytania dot. rekompensat w przypadku likwidacji stada oraz czysto techniczne ze strony przedstawicieli gmin, odnośnie wzorów tablic ostrzegających o ASF i miejsc ich sytuowania oraz jaka jest urzędowa „ścieżka wyjścia” z poszczególnych stref.

Na zakończenie Ewa Bekisz zaapelowała, aby rzetelnych informacji odnośnie ASF szukać na stronie Głównego Lekarza Weterynarii oraz w dziennikach urzędowych wojewody lubuskiego.

Informację nt. aktualnej sytuacji wypłat pomocy suszowej i wypłat zaliczek z tytułu dopłat bezpośrednich oraz najważniejsze zmiany w PROW 2014-2020 przedstawił Krzysztof Warcholik kierownik Biura Powiatowego ARiMR w Świebodzinie.

Nawiązując do poprzedniego tematu spotkania i odpowiadając na pytanie rolników o pomoc ARiMR w kwestii ASF poinformował, iż od 2017 roku rolnicy gospodarujący na terenach objętych ASF, którzy podejmą decyzję o likwidacji stada, mogą skorzystać z programu na dofinansowanie rozpoczęcia pozarolniczej działalności gospodarczej. Jeżeli na terenie powiatu świebodzińskiego, ogniska ASF wystąpią, taki nabór zostanie ogłoszony. Ponadto obecnie nie jest prowadzony żaden nabór wniosków wspomagający bioasekurację.

Zwrócił uwagę, iż rolnicy, którzy mają zawieszony status stada również będą podlegali kontroli przestrzegania bioasekuracji. Dlatego dobrze jest to uregulować, i jeśli nie planujemy wznowienia hodowli, lepiej jest zgłosić zamknięcie stada.

Przechodząc do aktualnego stanu wypłat pomocy suszowych poinformował, iż w 2018 roku było o 168 mniej wniosków o pomoc suszową niż w roku bieżącym, co świadczy o pogłębianiu się problemu suszy. Termin składania wniosków został przedłużony do końca listopada.

Pomoc suszowa realizowana jest w dwóch formach: pomocy publicznej – pomoc państwa przekazywa do gospodarstw, w których łączna ilość strat  wyniosła powyżej 30% i pomocy de minimis – poniżej 30% strat.

Różnica polega nie tylko na procentowej wielkości strat, ale także na sposobie wypłaty. Pomoc de minimis kraj członkowski może wypłacać tylko do kwoty ratyfikowanej przez UE. W tym roku limit środków z pomocy de minimis został wyczerpany już w październiku. Dodatkowe środki z tej puli zostaną uruchomione w styczniu 2020 r.

W powiecie świebodzińskim na 601 złożonych wniosków 48 dotyczy pomocy de minimis, z czego 26 zostało już wypłaconych.

W ramach pomocy publicznej złożono 553 wnioski, z czego 214 gospodarstwom pomoc została wypłacona. Jest to pierwsza pula wykorzystanych środków przeznaczonych przez Rząd na pomoc suszową. Jest już przeznaczona kolejna, wielkości 700 mln zł. (pierwsza wynosiła 500 mln zł). Uruchomienie tych środków powinno nastąpić na przełomie listopada i grudnia.

W ramach płatności bezpośrednich poprzez EwniosekPlus wpłynęły 1202 wnioski. W tym miejscu Krzysztof Warcholik podziękował rolnikom za sprawne i terminowe złożenie wniosków, zaapelował także, by rolnicy posiadający do 10 ha, którzy nie składają e-wniosków tylko oświadczenia, zgłaszali zmiany w strukturach zasiewów. Brak takich zgłoszeń skutkuje rozbieżnościami między sporządzanymi protokołami a wnioskami obszarowymi. Późniejsze wyjaśnianie różnic skutkuje opóźnieniem procedury i tym samym wypłaty pomocy.

Na koniec poinformował także o naborach wniosków w ramach wielu funkcjonujących programów na lata 2014-2020 (m.in. Młody Rolnik., Modernizacja gospodarstw, Obszar Natura 2000 oraz skierowanych do KGW).

Jako ostatni głos zabrał Zbigniew Szumski Starosta Świebodziński, Pokrótce przedstawił aktualną sytuację finansową powiatu świebodzińskiego, uznanego przez Regionalną Izbę Obrachunkową za jeden z najbardziej stabilnych powiatów naszego województwa. Pozytywnie wypowiedział się o współpracy z samorządami gminnymi, a także innymi organizacjami pożytku publicznego i instytucjami, w tym Lubuską Izbą Rolniczą.

Na zakończenie przewodniczący Rady w imieniu rolników powiatu świebodzińskiego podziękował wszystkim Wójtom i Burmistrzom za oddelegowywanie pracowników gmin do prac w komisjach szacujących straty spowodowanych suszą. Szczególne podziękowania skierował do Wójta Gminy Skąpe za zaangażowanie przy oględzinach strat suszowych, w których niejednokrotnie poświęcając swój wolny czas, uczestniczył osobiście.

Słowa podziękowania skierowane zostały także do gospodarza obiektu za udostępnienie sali oraz do wszystkich zebranych za udział w posiedzeniu.

Aneta Jędrzejko

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!
  Copyright ©2021 Lubuska Izba Rolnicza, wszystkie prawa zastrzeżone.