ROZMOWY LUBUSKICH INSTYTUCJI Z RESORTEM ROLNICTWA
W Lubuskiem 18 marca 2026r. gościła Sekretarz Stanu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi p. Małgorzata Gromadzka. Było to spotkanie z przedstawicielami lubuskich jednostek działających na rzecz rolnictwa, jak np. Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Lubuska Izba Rolnicza. Toczyła się rozmowa i dyskusja dotycząca lubuskiego rolnictwa, w którym przeważa niska bonitacja gleb i dywersyfikacja produkcji, co nie jest proste w prowadzeniu działalności rolniczej. Minister zauważyła jednak, że Lubuszanie potrafią wykorzystać potencjał terenu, co jest ważne dla dalszego rozwoju i wzrostu.
Mając sposobność Prezes A. Kałek wywołał temat sprawdzania przewożonych przez granicę produktów (na przykładzie miodu), poddając w wątpliwość sprawdzanie każdego jednego transportu. Wiceminister Gromadzka potwierdziła, że każdy transport podlega weryfikacji pod względem ryzyka – optometrycznie i pod kątem dokumentów bez wyjątku, natomiast te, które są wątpliwe badane są laboratoryjnie.
Następnie Prezes podpytał czy ministerstwo rolnictwa działa w kwestii obniżenia cen nawozów w kontekście ETS – czy ministerstwo wystąpiło do Premiera o możliwość zwolnienia zakładów azotowych z ETS, aby ceny nawozów mogły być niższe? Pani Minister poinformowała, iż jest po rozmowach z Prezesem Grupy Azoty, biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej obecnie są rolnicy oraz to, jakie są obecnie ceny u dystrybutorów, którzy to windują ceny nawozów. Uwzględniając fakt, iż na każdym terenie ceny są rozbieżne, pani minister złożyła stosowne pismo do UOKiK, żeby walczyć ze spekulacją. Głównym problemem w tym temacie jest to, iż Grupa Azoty nie prowadzi sprzedaży bezpośredniej. Stąd też powzięte zostały rozmowy, by ominąć łańcuch dostaw, czyli zarabiających na tym pośredników. Pani minister zapewniła, iż są podjęte działania, by zoptymalizować koszty. Prezes jako podsumowanie wypowiedzi stwierdził, iż z konkurencją nie wygramy, ale z kosztami musimy walczyć.
Głos zabrał również Wiceprezes Alfred Kałużny, który nakreślił temat obowiązkowych ubezpieczeń rolnych w kontekście ujemnych skutków przezimowania, gdzie firmy ubezpieczeniowe odmawiają wypłaty odszkodowań w momencie, gdy nie ma 100% szkody, co jest krzywdzące. Przedstawił przykład szacowania rzepaku, gdzie firma ubezpieczeniowa uwzględnia tylko stuprocentowe wymarznięcia, a nie bierze pod rozwagę częściowych uszkodzeń i realizacji zapłaty za częściowe uszkodzenia. Straty takie sięgają rzędu 20% i one są bardzo istotne, bo to powoduje pogorszenie jakości plonów w okresie zbiorów. Niestety to nie jest odosobniona sytuacja. W praktyce wielu rolników zgłasza dokładnie to samo: ubezpieczyciele interpretują „ujemne skutki przezimowania” bardzo wąsko, sprowadzając je wyłącznie do całkowitego wymarznięcia roślin, a nie do realnych strat plonu. Z uwagi na obowiązkowość takiego ubezpieczenia i sprawowany nadzór Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Nadzoru Finansowego, p. Kałużny zwrócił się do Pani Minister o stosowną interwencję i ujęcie, by szkoda uwzględniana była jako utrata potencjału plonowania w wyniku uszkodzeń mrozowych (przy procentowym ubytku plonu), co wynika bezpośrednio z ujemnych skutków przezimowania.
Prezes A. Kałek zagaił również o ubezpieczenia zwierząt w kontekście nowej ustawy o zdrowiu zwierząt (która weszła w życie z dn. 18.03.2026r.) i braku dostosowania OWU do obecnych przepisów.
W dalszej części spotkania do Pani Minister zwrócił się M. Strzelczyk z paroma zagadnieniami. Wspomniał, iż w planie strategicznym działania inwestycyjne jest działanie B na ekologię. Ponieważ można korzystać tylko z jednego, to rolnicy, którzy złożyli wnioski w tym działaniu, nie mogli składać w następnych, co oznacza, że zostali wykluczeni systemowo, a nie rynkowo. Niemożność składania w kilku naborach, stanowi ryzyko jednostronne dla rolnika. Dlatego tak istotne byłoby zwiększenie alokacji, biorąc pod uwagę, iż przesunięcia między działaniami są możliwe.
Istotną również kwestią był temat braku ubojni, co stanowi największą barierę rynku wołowiny. I jest to problem ogólnopolski. Przedstawiając fakty liczba ubojni rolniczych: wzrost z 4 do 7, czyli symboliczny; wymagania: prawie jak dla dużych zakładów; efekt: brak inwestycji. A Lubuskie ma jakościową wołowinę, z potencjałem, jednak spotyka się z kluczowym problemem – nie może legalnie, lokalnie sprzedać mięsa. To z kolei blokuje krótkie łańcuchy dostaw, sprzedaż bezpośrednią, jak również lokalną gospodarkę.
Ważnym poruszonym przez p. Strzelczyka zagadnieniami było łączenie, skomasowanie inspekcji. Pani Ministra potwierdziła, iż są prowadzone rozmowy, wdrożony był projekt dotyczący jednej agencji, stworzenia wspólnej platformy działań. Żeby nie było tak, że każdy koncentruje się na swoim wycinku, lecz by można było wzajemnie się informować, kto co wykonuje, by uniknąć powtarzalności prac przez różne służby, dla stworzenia wspólnego planu działania.
Na zakończenie swej wypowiedzi M. Strzelczyk zwrócił się do Ministry, by rynki hurtowe zintensyfikowały działania dla tworzenia hubów regionalnych.
Ministra Małgorzata Gromadzka zwróciła się do Panów z Izby o pozostawienie kontaktu, celem skontaktowania się, jak tylko wyjaśni poruszone kwestie w odpowiednich resortach.
Katarzyna Frąckowiak


POZNAJ OFERTĘ I UBEZPIECZ SIĘ
Cześć ich pamięci











