Główna » Aktualności, Wyróżnione

SUSZA, RETENCJA I DZIERŻAWY GRUNTÓW — NAJWAŻNIEJSZE TEMATY SPOTKANIA ROLNIKÓW

Autor: Red. dnia 18 maja 2026

W dniu 15.05.2026 r. w Urzędzie Gminy w Niegosławicach odbyło się posiedzenie Żagańskiej Rady Powiatowej Lubuskiej Izby Rolniczej. Do najważniejszych  tematów poruszonych podczas spotkania, poświęconego bieżącej sytuacji rolnictwa w powiecie żagańskim, należały problemy związane z suszą, gospodarowaniem wodą, funkcjonowaniem spółek wodnych oraz dzierżawą gruntów rolnych.

Spotkanie otworzył oraz prowadził Ireneusz Ganczar – przewodniczący Rady, który po przyjęciu porządku obrad przywitał zaproszonych gości. Na obrady przybyli: Małgorzata Sokołowska – z-ca wójta Gminy Niegosławice, Magdalena Gąsiorowska – kierownik Sekcji Zamiejscowej w Zielonej Górze Oddziału Terenowego KOWR oraz Jacek Grzelak i Tomasz Miller – przedstawiciele LOR ARiMR z biura powiatowego w Szprotawie. Lubuską Izbę Rolniczą reprezentowali: Andrzej Kałek – prezes oraz Anna Słowik – dyrektor biura.

Pierwszym prelegentem była Małgorzata Sokołowska, która scharakteryzowała gminę pod kątem rolniczym oraz przedstawiła problemy z jakimi borykają się rolnicy. Rolnictwo na terenie gminy Niegosławice ma duże znaczenie, ale jednocześnie jest bardzo mocno uzależnione od warunków pogodowych. Dominuje produkcja roślinna (zboża, żyto, pszenica, rzepak, jęczmień, kukurydza oraz rośliny pastewne), natomiast produkcja zwierzęca ma charakter uzupełniający, głównie w zakresie chowu bydła. Teren gminy należy do obszarów silnie zagrożonych suszą rolniczą. Wpływają na to między innymi niskie sumy opadów, wysokie temperatury, lekkie gleby piaszczyste oraz niewystarczająca retencja wodna. Dla gospodarstw oznacza to konkretne straty: spadek plonów, problemy ze wschodami roślin, skrócenie okresu wegetacji, większe ryzyko strat suszowych oraz konieczność dostosowywania technologii upraw.

Podczas posiedzenia dużo miejsca poświęcono gospodarowaniu wodą. O retencji jako jednym z największych wyzwań dla rolnictwa oraz o działaniach samorządu rolniczego w tym temacie wypowiedział się prezes Andrzej Kałek. Zagadnienie wywołało burzliwą dyskusję. Rolnicy podkreślali, że opady, które pojawiają się okresowo, nie rozwiązują problemu suszy. Wskazywali na fakt, iż nawet większe deszcze często nie są w stanie odbudować zasobów wodnych, szczególnie gdy gleba jest przesuszona lub gdy woda zbyt szybko odpływa z pól. Zaznaczali, iż obecny system zbyt często nastawiony jest na szybkie odprowadzanie wody, a nie na jej magazynowanie i racjonalne wykorzystanie. Potrzebne są zbiorniki retencyjne, zastawki, jazy i śluzy – podkreślali. Rolnicy zwracali uwagę, że obecny system wymaga zmian. Ich zdaniem potrzebne są nie tylko inwestycje lokalne, ale również rozwiązania strategiczne na poziomie państwa. Wskazywali, że bez większych zbiorników retencyjnych i sprawnego systemu zarządzania wodą problem suszy będzie się pogłębiał. Dużo miejsca poświęcono również spółkom wodnym. Uczestnicy podkreślali, że tam, gdzie spółki funkcjonują dobrze, są realnym wsparciem dla rolników. Dzięki nim możliwe jest czyszczenie rowów, utrzymanie urządzeń melioracyjnych i organizowanie prac, których pojedynczy gospodarz często nie jest w stanie samodzielnie wykonać. Zwracali jednak uwagę na trudności organizacyjne. Część rolników nie należy do spółek, część nie płaci składek, a egzekwowanie należności jest skomplikowane. W dyskusji pojawił się postulat, aby spółki wodne były mocniej wspierane, szczególnie tam, gdzie rzeczywiście funkcjonują i wykonują prace na rzecz lokalnej społeczności rolniczej. Podkreślano, że bez finansowego i prawnego wzmocnienia ich rola będzie ograniczona.

W czasie spotkania pojawił się również postulat zaproszenia przedstawicieli Wód Polskich. Rolnicy wskazywali, że wiele problemów związanych z ciekami, rowami i urządzeniami wodnymi wymaga bezpośredniej rozmowy z instytucją odpowiedzialną za gospodarkę wodną, a lokalne sprawy najlepiej znają mieszkańcy i rolnicy, którzy na co dzień pracują na tych terenach.

Drugim zagadnieniem poruszonym przez prezesa LIR były potrzeby zmian w przetargach organizowanych przez KOWR. Andrzej Kałek przytoczył przykłady występowania nadużyć a, jak podkreślił, system przetargowy powinien być sprawiedliwy i odporny na pewne sytuacje. Ziemia powinna trafiać przede wszystkim do tych, którzy faktycznie prowadzą gospodarstwo i potrzebują gruntów do produkcji. Wskazał między innymi na problem składania oświadczeń, dzierżaw krótkotrwałych oraz sytuacji, w których formalne kryteria nie zawsze oddają rzeczywisty sposób gospodarowania. W dyskusji pojawił się jednak problem dużej liczby ofert oraz konieczności ich dokładnej weryfikacji.

Na koniec swojej wypowiedzi zaprosił uczestników do wspólnego świętowania Jubileuszu 30-lat samorządu Rolniczego na Ziemi Lubuskiej, który odbędzie się w dniach 12-13 czerwca 2026 r. w Pszczewie.

Kolejnym prelegentem była Magdalena Gąsiorowska, przedstawicielka Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Omówiła ona sytuację gruntów rolnych pozostających w zasobie Skarbu Państwa oraz zasady ich dzierżawy i sprzedaży. Od 2016 roku polityka państwa jest bardziej skierowana w stronę dzierżawy nieruchomości rolnych. Sprzedaż gruntów jest ograniczona przepisami, choć od 30 kwietnia zwiększono powierzchnię gruntów, które mogą być sprzedawane bez zgody ministra. Wcześniej limit ten wynosił 2 hektary, a obecnie został zwiększony do 5 hektarów — informowała pani kierownik. Podkreśliła, że na terenie powiatu żagańskiego znaczna część gruntów jest objęta czynnymi umowami dzierżawy – ok. 4400 ha. W tym roku kończy się około 250 takich umów i każda z nich wymaga przeprowadzenia odpowiedniej procedury — wyjaśniała. Zwróciła uwagę na duże obciążenie administracyjne, które jest spowodowane identycznymi procedurami dla dużych areałów, jak i niewielkich działek. Do zagospodarowania pozostaje 1660 ha. Jest to 3300 działek często rozdrobnionych, trudnych do użytkowania lub wymagających dużych nakładów, aby przywrócić je do produkcji rolnej. Pani kierownik omówiła także zasady przetargów na grunty rolne. Jak wskazała, nieruchomości powyżej jednego hektara trafiają w pierwszej kolejności do przetargów ograniczonych, skierowanych do rolników indywidualnych  – chodzi o to, żeby rolnicy mieli możliwość powiększania swoich gospodarstw. Przy większych areałach staramy się tak organizować przetargi, aby z gruntów mogła skorzystać większa liczba gospodarstw, a nie tylko jeden podmiot — wyjaśniła. Kolejnym bardzo istotnym zagadnieniem poruszonym przez M. Gąsiorowską były kwestie związane z urządzeniami przesyłowymi znajdującymi się na gruntach rolnych, takimi jak słupy energetyczne, gazociągi czy wodociągi. Zwróciła uwagę, że właściciele gruntów powinni interesować się możliwością uregulowania tych spraw, szczególnie tam, gdzie urządzenia przesyłowe ograniczają użytkowanie ziemi. Podkreśliła, że uregulowanie służebności przesyłu może wiązać się z należnym wynagrodzeniem lub odszkodowaniem. Rolnicy dzielili się przykładami trudnych sytuacji, w których inwestycje przesyłowe znacząco utrudniały użytkowanie działek. Pojawiły się również wypowiedzi dotyczące odszkodowań za szkody powstałe przy pracach prowadzonych przez firmy przesyłowe.

W dalszej części spotkania przedstawiciele ARiMR przedstawili informacje o realizacji płatności bezpośrednich za 2025 r. w powiecie żagańskim oraz wdrażanych programach i działaniach w 2026 r. , a także o zmianach w tegorocznej kampanii wniosków.

Na koniec wywiązała się burzliwa dyskusja, co pokazało, że problemy rolników są wielowymiarowe. Wśród ważniejszych wniosków znalazły się: potrzeba dalszego nagłaśniania problemu suszy, konieczność rozmów z Wodami Polskimi, wsparcie dla spółek wodnych, uproszczenie procedur dzierżawnych oraz apel do właścicieli gruntów o regulowanie spraw związanych z urządzeniami przesyłowymi. Najważniejszy wniosek ze spotkania był jasny: rolnicy potrzebują konkretnych działań, a nie tylko rozmów. Naszym zadaniem jest ciągle wysyłać sygnały do „góry”. Trzeba mówić o retencji, o suszy, o potrzebie zmian. Może w końcu ktoś to usłyszy — podsumował spotkanie przewodniczący Ireneusz Ganczar.

Uczestnicy zgodzili się, że bez rozwiązań systemowych problemy będą narastały. Jednocześnie podkreślili potrzebę współpracy między rolnikami, samorządem i innymi instytucjami okołorolniczymi. Spotkanie pokazało, że lokalne środowisko rolnicze jest gotowe do rozmowy, zgłaszania postulatów i szukania rozwiązań, które pozwolą lepiej zabezpieczyć przyszłość gospodarstw w regionie.

Anna Słowik

Digg this!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!
  Copyright ©2026 Lubuska Izba Rolnicza, wszystkie prawa zastrzeżone.