Lubuska Izba Rolnicza » Archiwum bloga » Z ZAMIŁOWANIA DO ROLNICTWA
Główna » Aktualności

Z ZAMIŁOWANIA DO ROLNICTWA

Autor: Red. dnia 8 lutego 2013

Państwo Magdalena i Marek Krupieńczyk są młodymi rolnikami prowadzącymi jedno z większych gospodarstw rolnych w gminie Lubiszyn w powiecie Gorzowskim. Mają dwójkę dzieci 8-letnią Natalię i 5-letniego Mikołaja.
W gospodarstwie jest podział obowiązków, do Pana Marka należy organizacja pracy w gospodarstwie związana z produkcją zwierzęcą i roślinną . Pani Magda zajmuje się gospodarstwem domowym i wychowaniem dzieci, prowadzi sprawy biurowe gospodarstwa oraz własną działalność zajmującą się utrzymaniem terenów zieleni. Jej pasją są wypieki pysznych tortów bajecznie ozdabianych masą cukrową.

Jaka jest Pana historia gospodarstwa i obecna struktura?
Od dziecka byłem związany z gospodarstwem. Zawsze fascynowało mnie rolnictwo, zaszczepił we mnie je mój tata, który też prowadzi gospodarstwo. Mimo ukończonych studiów wyższych na kierunku zarządzanie przedsiębiorstwem, zamiłowanie do hektarów pozostało. Pierwszą ziemię kupiłem w 1998 roku. Od tamtej pory rolnictwo jest moim głównym źródłem utrzymania. Później z biegiem czasu zacząłem modernizować gospodarstwo. Stopniowo powiększałem swój areał, dzierżawiąc bądź dokupując grunty jak i nowe maszyny niezbędne do upraw. Na dzień dzisiejszy areał jakim dysponuję to 180 ha, w tym 70 ha łąk i pastwisk, reszta to grunty orne, z czego 50 ha jest moją własnością.

Jaka jest specjalizacja Pana gospodarstwa?
W obecnej chwili przeważa produkcja roślinna- zasiewy pszenicy, jęczmienia i kukurydzy. W okolicy jak i u mnie występują gleby w IV i V klasie bonitacyjnej, co nie jest za dobre. Prowadzę  również produkcję indyka na poziomie 8000 szt. W przyszłości stawiam jednak na produkcję roślinną związaną z potrzebami hodowli bydła mięsnego. Obecnie posiadam 50 szt. bydła z przewagą rasy Limousine. Chciałbym je jednak powiększyć o następne 30 szt.

Jak wygląda rynek zbytu?
Na dzień dzisiejszy jest zapotrzebowanie na bydło, dlatego stawiam na rozwój mojego gospodarstwa w tym kierunku. Aktualnie nie mam problemów ze zbytem mięsa. Współpracuje z zagranicznymi kontrahentami.

Jak wygląda park maszynowy w Pana gospodarstwie?
W gospodarstwie rodzinnym dysponujemy kombajnem New Holland TC 56, w ostatnim czasie  zakupiłem też  nowy tej samej marki NH CX6090, mamy 3 ciągniki ( Deutz Fahr, Fendt, John Deer), opryskiwacz Pilmet Europa o poj. 3000 L (24 metry szerokości), koparkę Liebherr , suszarnie do zboża oraz odmularkę do prowadzenia konserwacji rowów melioracyjnych. Staram się wymieniać stary sprzęt na nowy, dzięki czemu praca staje się o wiele bardziej wydajniejsza.

 

Czy skorzystał Pan z dofinansowania z funduszy unijnych?
Tak, skorzystałem z pieniędzy na „ Ułatwienie startu Młodym Rolnikom”, następnie z Sektorowego Programu Operacyjnego (SPO) z czego zakupiłem nowy kombajn. Ciągnik, siewnik do zboża oraz ładowacz teleskopowy nabyłem z programu PROW 2007-2013.  Zrealizowałem również program „Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej”. Staram się na bieżąco śledzić w internecie, mediach i prasie informacje dotyczące rolnictwa, pomocy jaką może zaoferować Unia Europejska dla polskich rolników. W wypełnianiu wniosków pomaga mi siostra, która prowadzi biuro zajmujące się wypełnianiem i pozyskiwaniem funduszy z UE.

Czy przy obecnym areale i zasobie parku maszyn gospodarstwo jest opłacalne, czy jest potrzeba zwiększenia powierzchni?
Mam zamiar wystąpić już do ANR o wykup ziemi. Planuję powiększyć gospodarstwo jeszcze o około 80 ha. Wówczas wydaje mi się, że będzie to optymalny areał do również zwiększonej ilości bydła w niedługim czasie.

Czy do tej pory nabywał pan grunty z ANR?
Jeszcze nie zdarzyło mi się zakupić ziemi od ANR, jedynie od osób prywatnych.

Co sądzi Pan o rolnikach z woj. Zachodniopomorskiego , którzy strajkują w Szczecinie a nawet ostatnio przejechali, przez Gorzów Wlkp.?
Sam byłem inicjatorem i uczestnikiem przejazdu rolników z woj. Zachodniopomorskiego przez Gorzów. Popieram strajk rolników w Szczecinie. Również nie zgadzam się ze sposobem sprzedaży ziemi przez ANR, świadczy to o tym, że brak jest przemyślanej polityki wobec naszych rolników. Jestem za tym aby polska ziemia należała do polskich rolników bo tyle mamy Polski ile polskiej ziemi w naszych rękach.

Czy angażuje się Pan w życie społeczne?
Tak, jestem jednym z założycieli jak i członkiem Zarządu Spółki Wodnej Lubiszyn, która zawiązała się na terenie mojej gminy w ubiegłym roku. Działalność Spółki Wodnej jest niezbędna do prawidłowej konserwacji rowów szczegółowych na obszarze całej gminy. Jednak by mogły funkcjonować, potrzebne są środki finansowe. Oprócz opłat ze strony rolników niezbędne jest zaangażowanie samorządów jak i Skarbu Państwa. Kilkudziesięcioletnich zaniedbań rolnicy własnymi siłami nie są w stanie nadrobić. Winni tej sytuacji nie są tylko oni.

Dziękuję za rozmowę
Elwira Pawelec

GALERIA:

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!
  Copyright ©2020 Lubuska Izba Rolnicza, wszystkie prawa zastrzeżone.