Główna » Aktualności, Wyróżnione

LUBUSKIE FORUM ROLNICZE O AKTUALNEJ SYTUACJI W ROLNICTWIE

Autor: Red. dnia 24 sierpnia 2026

W dniu 21 sierpnia br. w biurze LIR w Zielonej Górze spotkali się przedstawiciele instytucji działających na rzecz rolnictwa oraz lubuscy rolnicy, aby omówić bieżące problemy jakie dotykają gospodarstwa rolne. Lubuskie Forum Rolnicze zgodnie domaga się rzetelnego monitoringu strat, skutecznej retencji i systemu pomocy opartego na rzeczywistym dochodzie gospodarstw.

Dyrektor Grzegorz Dłubek z Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego podczas spotkania podał tegoroczne dane, które  pokazują jak duża skala suszy wystąpiła w naszym województwie i, jak zauważył, utrzymuje się ona od trzech lat na podobnym poziomie. Na polach w wielu częściach województwa lubuskiego widać skutki wielomiesięcznego niedoboru wody i fal wysokich temperatur. Tymczasem używany do szacowania suszy system wskazał straty uprawniające do sporządzenia protokołu zaledwie w jednym gospodarstwie. Zagrożenie w uprawach zbóż jarych dotyczyło 79 z 82 gmin województwa, zbóż ozimych – 71 gmin, rzepaku i rzepiku – 68, krzewy owocowe – 59, truskawek – 53, a kukurydzy na ziarno i kiszonkę – po 43 gminy. Dyrektor przedstawił również skalę suszy w porównaniu do innych województw.

Rolnicy podkreślali, że na części pól plony zbóż spadły do poziomu, który nie pokrywa kosztów produkcji. Wskazywali także na słabo wykształcone kolby kukurydzy oraz plantacje, które po dwóch dniach temperatur sięgających około 40 stopni zostały dosłownie „ugotowane”.

Uczestnicy spotkania zastrzegali, że nie kwestionują potrzeby stosowania narzędzi cyfrowych. Problemem jest jakość danych wejściowych, sposób działania algorytmu i brak przejrzystego wyjaśnienia, dlaczego gospodarstwo otrzymuje lub nie otrzymuje protokołu. Wątpliwości budzi zwłaszcza sytuacja, w której monitoring rozpoczyna się wiosną od założenia zerowego deficytu, mimo że niedobór wody narastał przez zimę i w poprzednich sezonach – zauważył prezes LIR Andrzej Kałek. Jednym z najważniejszych postulatów jest wydłużenie monitoringu na cały rok. Zmiany klimatyczne sprawiają, że rośliny wcześniej rozpoczynają wegetację i wchodzą w kolejne fazy rozwojowe. Zapotrzebowanie na wodę w kwietniu jest dziś inne niż kilkanaście lat temu, dlatego kalendarzowe podejście do oceny suszy coraz słabiej opisuje rzeczywistość.

Zygmunt Jodko – prezes Lubuskiego Związku Rolników przedstawił współpracę terenową z Instytutem Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa. Na wytypowanych polach przeprowadzono trzy wizyty: pod koniec kwietnia, w połowie czerwca i po żniwach. Pobierano próbki jęczmienia ozimego oraz innych zbóż, a zebrane dane są opracowywane. Rolnicy mają otrzymać indywidualne raporty, a jesienią wypełnić ankiety podsumowujące sezon. Chociaż uczestnicy pozytywnie oceniali zaangażowanie naukowców pracujących w terenie, system ocenili bardzo źle. W raporcie odczytanym nie ma mowy o TUZ-ach, a lokalne badania muszą przełożyć się na szybką zmianę systemu krajowego. Wg pana Z. Jodko Lubuskie Forum Rolnicze musi przedstawić rozwiązania jak poprawić system i spróbować wpłynąć na przyspieszenie zmian mimo, iż zostało odsunięte od prac nad tematem suszy w rolnictwie.

Podczas posiedzenia Forum wielokrotnie wracał temat wysokich temperatur. Zdaniem uczestników obecne przepisy i procedury zbyt sztywno rozdzielają suszę, grad, przymrozki czy inne zdarzenia. Szkody powodowane przez ekstremalną temperaturę nie mieszczą się łatwo w istniejących kategoriach. Potrzebna jest więc metoda oceniająca łączny wpływ deficytu wody i stresu cieplnego na wynik produkcyjny gospodarstwa.

Drugim tematem posiedzenia Forum była retencja. Rolnicy zwracali uwagę, że przez dziesięciolecia system melioracyjny służył głównie szybkiemu odprowadzaniu wody. Dziś potrzebne są zastawki, jazy, odtwarzanie rowów i urządzeń piętrzących, gromadzenie deszczówki oraz rozwiązania pozwalające zatrzymać wodę w glebie. Jednocześnie nie każdy obszar ma takie same warunki. Na Wzgórzach Dalkowskich część rowów wyschła już wiele lat temu, dlatego same spółki wodne i drobne urządzenia nie wystarczą.

Prezes LIR – Andrzej Kałek złożył propozycję, aby powstała mapa województwa pokazująca, gdzie spółki wodne rzeczywiście działają, jaki obszar obejmują i gdzie system praktycznie nie istnieje. Dobre przykłady można znaleźć m.in. w powiecie wschowskim, lecz w wielu innych miejscach spółki zmagają się z brakiem członków, trudnościami w ściąganiu składek i niedostatecznym finansowaniem.

Część uczestników wskazywała także na potrzebę dużej retencji: wykorzystania dolin rzecznych, okresowych polderów, mokradeł i terenów o najsłabszych glebach do rozlewania wody w okresach jej nadmiaru. Takie inwestycje wymagają znacznie większych środków niż bieżąca konserwacja rowów, ale mogą poprawić lokalny mikroklimat i ograniczyć zarówno skutki suszy, jak i gwałtownych wezbrań.

Rolnicy zgodnie podkreślali, że doraźna pomoc nie powinna ograniczać się do wypłaty rekompensat. W trudnym sezonie realnym wsparciem mogą być czasowe ulgi w podatku rolnym, odroczenie lub rozłożenie na dłuższy okres rat za grunty nabyte od państwa, prolongata czynszów dzierżawnych należnych KOWR oraz łatwiejszy dostęp do preferencyjnego finansowania.

Jednocześnie uczestnicy Forum zwracali uwagę na nierówności między gospodarstwami. Ulga przyznawana wyłącznie osobom mającym zobowiązania wobec KOWR nie pomoże tym, którzy dzierżawią ziemię prywatnie albo gospodarują na własnych gruntach. Z kolei decyzje podejmowane indywidualnie i uznaniowo zmuszają każdego rolnika do składania kolejnych wniosków i udowadniania tej samej sytuacji. Dlatego pojawiła się propozycja zmiany filozofii wsparcia. Zamiast budować osobny mechanizm dla suszy, upału, powodzi czy przymrozku, państwo mogłoby reagować na udokumentowany spadek dochodu lub rentowności gospodarstwa. Po przekroczeniu ustalonego progu automatycznie uruchamiane byłyby odroczenia danin, rat i innych płatności publicznych. Pomoc byłaby wówczas powiązana z realną sytuacją ekonomiczną, a nie tylko z tym, czy dane zdarzenie mieści się w ustawowej definicji.

Przewodniczący LFR Władysław Piasecki mówił o potrzebie silnej, wspólnej reprezentacji wobec Ministerstwa Rolnictwa i instytucji unijnych.

Najważniejsze postulaty ze spotkania:

  • prowadzenie monitoringu suszy przez cały rok i uwzględnianie deficytu wody narastającego od zimy;
  • aktualizacja danych glebowych, parametrów rozwoju roślin i algorytmów aplikacji oraz ujawnienie zasad wyliczania strat;
  • uwzględnienie szkód powodowanych przez wysoką temperaturę i łącznego stresu wodno-termicznego;
  • rozszerzenie oceny na trwałe użytki zielone i inne pomijane dotąd rodzaje upraw;
  • stworzenie mapy działających spółek wodnych i stabilnego systemu finansowania retencji;
  • wprowadzenie ulg, prolongat i preferencyjnego finansowania uruchamianych według obiektywnych kryteriów;
  • opracowanie mechanizmu pomocy opartego na spadku dochodu lub rentowności gospodarstwa.

Spotkanie zakończyło się zapowiedzią dalszych działań. Ma powstać niewielki zespół, który uporządkuje postulaty i przygotuje pismo do ministra rolnictwa. Dokument ma nie tylko opisywać tegoroczną sytuację, lecz także wskazywać konkretne zadania, terminy i instytucje odpowiedzialne za ich wykonanie. Uczestnicy chcą również przekazać stanowisko władzom wojewódzkim, samorządom, parlamentarzystom oraz organizacjom branżowym.

Rolnicy nie oczekują gwarancji każdego plonu. Oczekują natomiast, że państwowe narzędzia zobaczą to, co widać na polach, a decyzje będą podejmowane na podstawie rzeczywistych danych. Bez takiej zmiany kolejne suche sezony będą przynosić te same dyskusje – tylko gospodarstw zdolnych je przetrwać może być coraz mniej.

Anna Słowik

Digg this!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!
  Copyright ©2026 Lubuska Izba Rolnicza, wszystkie prawa zastrzeżone.